
Na wyprzedaży wpadł mi do ręki metalowy koń, czarny niczym silhoette. Od razu zobaczyłam go u siebie na podłodze przed kominkiem. Koń jest spory, razem z podstawą ma 70 x 90 cm. Nie mógł zostać czarny bo zlałby się z kominkiem dlatego postanowiłam pokryć go srebrnymi płatkami. Niebyłabym sobą gdyby w takiej postaci pozostał. Stąd dodatkowe elementy w postaci ryb, które myslę uzupełniaja go w całosci. Taka niekonwencjonalna zabawa. Ale przeciez nie wszystko musi być oczywiste.






15 komentarze:
Ty to masz pomysły :)
Pięknie!
Serdeczności - Elle
Koń piękny nie trojański... :)
Twoje prace to już prawdziwe dzieła sztuki.
pozdrawiam
coraz ciekawiej :)) Pozdrawiam serdecznie
Zupełnie jak w malarstwie Boscha, tylko kolorów trochę mniej.
PaniB ciekawe porównanie :)
dziekuje bardzo wszystkim :)
Me he enamorado de tu blog por la belleza de tus trabajos y por eso me hago tu seguidora.BESOS.
Marisa,muchas gracias :)
Podoba mi się, nawet bardzo! Lubię Twoje poczucie humoru i zestawienia zdobień w Twoich pracach !
Pozdrawiam cieplutko.
koń jest przepiękny, ze zwykłego konika uczyniłas dzieło sztuki
Wooow!
Pięknie - podziwiam za wyobraźnię :)
Co za super pomysl :) pozdrawiam!
Wszystko w porządku u Ciebie???? przepadłaś strasznie dawno....
Serdecznie pozdrawiam :)
Witaj,
Bardzo podoba nam się Twój blog, dlatego chcielibyśmy zaprosić Cię do wzięcia udziału w naszej akcji - http://ikeakatalog2010.thinkahead.pl/ Niestety, na blogu nie mogliśmy znaleźć kontaktu mailowego do Ciebie, stąd prosimy Cię o kontakt z nami poprzez maila podanego u nas w zakładce „Kontakt”.
Pozdrawiam,
Michał Młynarski, Heureka
przecudny i magiczny!
Prześlij komentarz