czwartek, 3 lutego 2011

bez tytułu...


Post bez tytułu... Wciągają mnie digi collage, nie jestem ograniczona w nich materiałowo, reszta to tylko nieskończone granice wyobraźni . Ale umysl płata figla niekiedy, szczegolnie kiedy chce się wymyśleć tytuł dla swojej pracy. A może macie jakiś pomysl ?

6 komentarzy:

  1. Mnie się skojarzyła "Trybinka". Podziwiam Twoją wyobraźnię.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle jestem pod wrażeniem kreatywności

    OdpowiedzUsuń
  3. Machine Woman ;]]

    tak mi sie kojarzy ;]]]]
    Podziwiam Twoja wyobrażnię ,talent i to kim jestes ;]]
    Pozdrawiam bardzo serdecznie ;]]]

    OdpowiedzUsuń
  4. Haute couture.
    Pozdrawiam.
    Prace świetne.Wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Treblinka.

    Digi nie oddają tego o co tak naprawdę w kolażu chodzi- nakładania się kolejnych warstw, ciągłego życia dziełka, faktury, zapachu kleju i cierpliwości w osiąganiu zamierzonego efektu... ot materiałem dla mnie często są gazetki z supermarketów, faktura dzięki nim uzyskana - nieziemska!

    OdpowiedzUsuń
  6. @Narcos : Słabo nazywać pracę nazwą obozu zagłady. Nijak się ma to do sztuki.

    OdpowiedzUsuń