poniedziałek, 22 lutego 2010

stoliczku , nakryj się ...


Stolik stać będzie razem z klubowymi fotelami przy kominku. Będzie świadkiem wieczornych rozmów przy winku i lekkiej muzyce. Chciałam aby podkreślał ciepły klimat tego kącika.





Dla zrównoważenia i ożywienia tematu i kolorystyki dodałam nieco żółtych kwiatów.

środa, 10 lutego 2010

domowe spa


Jakiś czas temu wpadłam na super sklep , w którym mozna kupić składniki do wyrobu domowych kosmetyków. Teraz kule do kąpieli, pilingi czy olejki do kąpieli nie stanowią dla mnie tajemnicy. A przyjemność ich tworzenia razem z dzieckiem bezcenna.


Oczywiście domowe kosmetyki wymagały odpowiedniej oprawy i tak powstały buteleczki, etykietki i słoiki. I jak przystało na tego bloga są wstylu retro.








Teraz już nie muszę się martwić że zabraknie mi ulubinego olejku do kąpieli czy pachnącej , musującej kuli


wtorek, 2 lutego 2010

odrobina luksusu w łazience ...


W postaci pudełka na wszędobylskie maseczki w jednorazowych opakowaniach.
Zawsze gdzieś się wysypywały z półek. Dlatego postanowiłam zrobić z tym porządek :)
Jako bazy uzyłam kartonowego opakowania po innych kosmetykach, miało zapięcię i świetny, prosty kształt.

Jeden dzień pracy a jaka przyjemność






piątek, 15 stycznia 2010

odrobina prywaty :)

Kochani,
chciałam serdecznie podziękować za oddane głosy na mój blog. Niestety nie udało mi sie przejść do następnego etapu ale mam nadzieję na kolejną edycję konkursu.
Niemiej postaram się aby dostarczać Wam i sobie jeszcze więcej inspiracji decoupage'owych i dekoratorskich.
Ślę serdeczne pozdrowienia
greglis

szybki lifting ...


Jak przystało na początek roku nie mogę jakoś zabrać się do pracy :)
Ale mam jeszcze coś co powstało przed świetami.Przy okazji porządków światecznych natknęłam się na stare nosidełko do butelek, które kiedyś przywiozlam z Bawarii. Szkoda je było wyzucić, wiec je przerobiłam na pojemnik na buteleczki z oliwą, które zalegały na blacie kuchennym.








piątek, 25 grudnia 2009

Światecznie ...


Za oknem ciemno
Cichutko puszyste ściela się płatki
Niech serca sie podzielą
Jak wigilijnym opłatkiem...
RADOSNYCH ŚWIAT Kochani
greglis


I trochę świątecznych klimatów






środa, 23 grudnia 2009

stroik nie stroik ...


Postanowiłam spróbować swych sił we florystyce i samodzielnie wykonać dekoracje na stół. Pełna zapału udałam sie na giełdę kwiatową, gdzie brodząc po kolana w śniegu i zamarzając przy -15 stopniach usiłowałam kupić wymyslone przezemnie dodatki. Sprzedający dziwnie na mnie patrzyli kiedy pytałam o oszronione gałązki, czy owoce pokryte kryształkami lodu. Po takie cuda moja pani to trzeba na poczatku listopada przyjść...
Kupiłam więć co było, reszte postanowiłam wyszperać w domowych zapasach.

Nagle sie okazało że posiadam świetne gliniane doniczki i styropianowe stożki , kupione dawno temu i nawet już nie pamietam do czego. Przystapiłam do wielkiego malowania. Doniczki na biało, stozki na zielono.

Teraz troche brudnej roboty, dzielnie mieszałam gips aby usztywnić podstawę mojego dzieła.


W sumie takie też mogłyby zostać :)



Teraz czas aby zaprzyjaźnic się z klejowym pistoletem, przy okazji ozdabiając paznokcie ciekawym , klejowym deseniem. Zaoszczędzę na kosmetyczce.Pociełam wyszperane na giełdzie sztuczne roslinki i miejsce koło miejsca pokryłam nimi styropianowe stozki


Jeszcze odrobina kryształków lodu na jarzębinowych koralach


I dekoracje gotowe. W pełnej krasie staną na wigilijnym stole